Trwa ładowanie strony
Proszę czekać!
O Stronie Regulamin Galeria Sklepy Wymiana
Biografia Dyskografia Tłumaczenia Przyjaciele Wrogowie Bws Ciekawostki Nagrody Tatuaże Biżuteria Blood Inne
Biografia Dyskografia Tatuaże Biżuteria Inne
Biografia Dyskografia Free Yayo Biżuteria Ciekawostki Inne
Informacje Dyskografia G-Unit 40 Glocc Young Hot Rod Young Buck Spider Loc Sha Money XL Mobb Deep Mazaradi Fox Mase Lil Scrappy Freeway Da Lucky
Redakcja Regulamin Rekrutacja
Koncert 50 już potwierdzony...

Wczoraj informowałem was o tym iż prawdopodobnie 6 kwietnia tego roku odbędzie się koncert 50 Cent\'a w Polsce. Dziś to już potwierdzona informacja...

Brak obrazka: http://50-cent.com.pl/themes/50cent/news/2327.jpg
Skrajne recenzje Before I S...

Najnowszy album Fiftiego, tak jak mogliśmy się spodziewać, nie wszystkim przypadł do gustu. Recenzenci na prawdę skrajnie ocenili ten krążek, zdarz...

Brak obrazka: http://50-cent.com.pl/themes/50cent/news/2176.jpg
50 cent ft. Ne-Yo - Baby By...

Jako jedni z pierwszych prezentujemy wam najnowszy teledysk Fiftiego! Oglądaj w więcej

Brak obrazka: http://50-cent.com.pl/themes/50cent/news/2131.jpg
[00:15:41]
[00:16:31]
[00:39:34]
[01:15:46]
[02:18:23]
[03:05:39]
[04:39:33]
[05:37:15]
[16:42:56]
[16:58:08]
[17:21:01]
[17:54:48]

Zarejestrowanych:

1270

Najowszy:

pierson89

Zalogowanych:

0

Na Stronie:

3

Administratorów:

16

Możlwiość wpisania się tylko dla użytkowników!

Dajcie jakies tłumaczenia Lloyd Banks'a
Świetna strona, najlepsza o G-Unit!
Siema :D Extra stronka `.!
Macie Rezcenzje z Torwaru 50 cent koncert jak macie piszcie na 8825690
what`s up ??
Ekstra strona !!!!!1
Siema! Byle do 6 kwietnia; d strona zajebista Pozdrawiam wszystkich.
No oczywiscie siemano i pozdro wam ; D Strona zajebista !
Świetna strona :D Mam nadzieje, że rozwinę tutaj swoje umiejętności tłumacza chociaz mam dopiero 14 lat :D
Siemacie.
Elo ;d
siema wam wszytskim
Siema
O! Nowa Księga Gości! No to chyba wypada się wpisać, bo młodsi użytkownicy strony chyba w ogóle nie wiedzą o moim istnieniu.:P
Siemanko wszystkim pozdro dla twórców strony;)
Ukłony wszystkim tym co stworzyli tą strone:) pozdrawiam:*
kozacko :D
Yeah ! G-Unit 4 LiFe My Niggaz ;] R3SP3CT
No,taka strona to ja rozumiem!
GgGg G-UNIT!!!
shoutbox
Współpraca
Sponsor
Skrajne recenzje Before I Self Destruct
50 CentNajnowszy album Fiftiego, tak jak mogliśmy się spodziewać, nie wszystkim przypadł do gustu. Recenzenci na prawdę skrajnie ocenili ten krążek, zdarzają się wspaniałe oceny - na jego korzyść, ale także i niezbyt dobre - na jego niekorzyść.
Chicago Sun-Times ocenił Before I Self Destruct na 1 gwiazdkę na 4 możliwe, twierdąc, iż 50 stara się pokazać z jak najgorszej (złej) strony i mówi cały czas o tym samym - że został postrzelony i zraniony nożem. Rola recenzenta w tym artykule odgrywa głównie rolę wytykania wszystkich błędów.

Trochę lepiej, bo 2/4 gwiazdki ocenia najnowsze dzieło Curtisa Chicago Tribune. Czytając ów recenzję, ma się wrażenie, jak album odbiera zwykły, szary człowiek, który na pytanie o największe hity 50 Centa bez wahania odpowie: Candy Shop i Amusement Park. Ostrej krytyce podlegają tu rymy (wytknięte w Psycho) oraz to, że oprócz typowo ulicznych kawałków znalazło się jeszcze miejsce dla soft-porno - kawałków sypialnianych.

PopMatters - mniej lub bardziej znany portal wystawił ocenę 7/10. W tym tekście możemy już usłyszeć milsze słowa, chociażby to, że Jackson powrócił po 2 letniej przerwie i powrócił w wielkim stylu.

Głębsze odkrywanie tekstu, bardziej niż kiedykolwiek, samotny człowiek, który ufa nikomu, nie czuje się bardziej komfortowo z kilku relacji międzyludzkich w jego życiu. W autobiograficznej "The Days Went By", 50 brzmi niemal samochwalnie kiedy rapuje o tym, że nie dorobił się znajomych od czasów liceum. Najczystszym wyrazem miłości na Before I Self Destruct jest kawałek "Hold Me Down", który nie jest o miłości ludzkiej, ale o związku między człowiekiem a jego bronią. Kilka ulicznych kawałków wywołują wspomnienia sprytnego autora tekstów, który spisał takie klasyki jak "How to Rob" i słuchaczy przypominających, że 50 Cent jest wciąż niezwykle utalentowanym raperem. "So Disrespectful" zaćmia "Massacre's "Piggy Bank" " jako jego najlepszy ubliżający i zabawy rekord-diss od czasów jego pierwszy albumu. Wiele utworów z "Before I Self Destruct", takich jak "Stretch", brzmią prosto z brudnego Nowego Jorku, z podziemia."
Przed wydaniem tego albumu, można sobie wyobrazić, że najgorszym wynikiem dla 50 Centa będzie wreszcie wyobcowanie się do tego stopnia, że cały przemysł muzyczny (poza Shady / Aftermath / G-Unit) stanie się jego wrogiem. Słuchając jego tracków jednak odnosi się wrażenie, że jest to jego celem. Zachęca to do głębszej analizy, dlaczego ktoś miałby odsunąć dwóch najbardziej zarabiających w jego załodze. 50 ufa tylko tym, którzy byli z nim przed jego sława.


Sporą niespodziankę przygotował także portall allhiphop.com oceniając Before I Self Destruct na 8.5/10.
Minęło 10 lat od kiedy ulubiony antagonista hip-hopu wydał nieoficjalnie "Power Of The Dollar" - wprowadzający longplay z kontrowersyjnym "How to Rob" z liryczną ostrą jazdą, która rozdrażniła elitę muzyczną do dziś dnia. W ciągu tych dziesięciu lat 50 cent zrobił karierę na miarę legendy. Powinieneś znać tę historię - osieroconego w młodości i postrzelonego dziewięciokrotnie króla mixtape'ów, który zaszokował świat podpisując umowę z Dr. Dre i Eminemem. Muzyka, filmy, książki, ubrania, perfumy, nawet 100 milionów dolarów zysków z Vitamin Water, G-Unit, napisał nowy "projekt" hip-hopu a jednocześnie jest raperem, którego kochacie nienawidzić.

Wraz z wydaniem "Get Rich or Die Tryin' " w 2003 roku, 50 Cent oczarował publiczność na całym świecie z przepływu wszystkich jego umiejętności opowiadania i chwalenia się były nieporównywalne, wrócił dwa lata później na "Massacre", luksusowa wersja tego albumu rozpoczęła jego romans z krótkimi teledyskami - które zrobił po jednym dla każdej piosenki.
Ale w 2007, Curtis, oznaczył się punktem zwrotnym - jak powiedzieliby niektórzy o spadku Fifa, Jego album tracił na sprzedaży po wyzwaniu jakie zgotował Kanye West'owi. "Graduation" umieściło dziurę w jego zbroi, zostawiając go w miejscu, gdzie był poprzednio, gotowy na powrót i gotowy do udowodnienia, ze wszyscy wrogowie i krytycy się mylili. Tak jest z Before I Self Destruct.

Od początku 50 Cent zaznaczał, że album będzie znacznie cięższy i "mroczniejszy".
Nostalgiczny “Then Days Went By,” wspomina jego dni zanim został raperem, (Keep f**king with me you gon’ turn me back to Boo-Boo/have me casing out your crib/tryin’ to pop your f**king noodle).
Ale na jednym z najsilniejszych utworów z albumu, "Death to My Enemies", wyprodukowanym przez Dr. Dre i Marka Batsona, jest najbliższy agresywnm i kreatywnych zagrożeniom, które uczyniły go gwiazdą (I’m like Damien nigga/when I start getting loose on you/closest thing to Lucifier/make you think you got a noose on you/I make it hard to breathe/I come where you hustle, air it out/make it hard to eat.).
Fifty "gra" także dla swoich fanek w utworze "Baby By Me" wraz z Ne-Yo, sampluje swój głos w refrenie, obiecuje, że poczęcie dziecka z nim pozwoli jakiejśc szczęśliwej dziewczynie zostac milionerem, a potem odwraca się i uwalnia swój gniew na jednej kobiecie, która rzeczywiście miała dziecko przez niego. Jego była dziewczyna, Shaniqua Tompkins odczuwa gniew na "Do You Think About Me. (That’s why my ex is my ex/you don’t wanna be her/she used to have the Beemer/now she on the sneaker/I had her eating lobster/now she eating pizza). Ta piosenka jest ostrzeżeniem dla fanów, pomimo, iż wydaje się być romantyczna. Na "Psycho", 50 i Eminem rozpalają ich dobrze znaną "chemię", piosenka jest tym wszystkim, po czym można byłoby się spodziewać, energiczną i trochę "psycho". 50 i Em wystrzeliwują pociski ostrzegawcze do ich respektowanych wrogów.

Tylko 3 gości występujących gościnnie na albumie, Neyo Eminem i R. Kelly na "Could I've Been You", 50 stawia siebie i swoje umiejętności na pierwszym planie. Utwory takie jak "Crime Wave", "Get It Hot" i "Ok, You're Right" to klasyczny 50 Cent. Jeździ na utworach jak lirycznej sprawności gimnastyk. Podobnie jak większość albumów powiązanych z G-Unit, wielu producentów na albumie jest mniej znanych, dzięki czemu ich praca jest ważniejsza niż ich dyskografie. Dr. Dre ma trzy produkcje na BISD, Havoc, Rockwilder i Polow da Don mają jeden na 16 utworów na albumie, ale także ich umiejętności na deskach i zgodności odgrywają ważną rolę. Podsumowując nie jest to idealny album, pozostaje nieco w miejscu, ale nadrabia to w czystym wysiłku, album jest wielką ofiarą ze strony 50 centa. Sorry, ale nie będzie tutaj żadnej destrukcji, chyba, że dla wrogów Curtisa Jacksona."


Polskie media też nie szczędziły palców i klawiatur do napisania jakże obszernych recenzji. Portal Interia.pl po raz kolejny udowodnił, że ich redaktorzy nie mają nic wspólnego z muzyką, ba! nawet nie wiedzą, co cechuje rap. Oto cytat:
Co się stało z Curtisem Jacksonem? Ano zupełnie nic. Jak zwykle przypomina słabego na umyśle dziesięciolatka, który nie wie czy bardziej chce być Rambo czy Commando (taki dylemat pojawia się na płycie) i ma do dyspozycji zdecydowanie za dużo pieniędzy.. Najwyraźniej krytyk muzyczny nie rozumie czym jest "gangsta rap" i co cechuje ten specyficzny gatunek rapu.
(Kolega Dremik i Wojtek przedstawili sytuację już w poprzednich newsach, więc nie za bardzo będę się o tym rozpisywał - myślę nawet, że nie warto). Dużo bardziej "profesjonalna" jest recenzja Onetu, który skupia się na muzyce anieżeli na beztroskich i idiotycznych gdybaniach i wnioskach wyssanych z palca.
W tym wypadku widać, dlaczego portal Onet posiada tak zwaną renomę i w przeciwieństwie do Interii do tematu podchodzi się tam z odpowiedzialnością i profesjonalizmem.


Mam nadzieję, iż przeczytał ktoś moje wypociny do końca : )
Komentarze
#1 | ja przeczytalem dnia listopad 22 2009 10:55:22
fajny news
#2 | WRn dnia listopad 22 2009 11:21:36
Sama prawdaaa przedstawiona przez allhiphop.com
#3 | Dremik dnia listopad 22 2009 11:53:06
NO i nareszcie jakies newsy sie pojawiaja na stronie : ) po jakis zastoj sie zrobil ostatnio i prawie nic sie nie pojawialo ;/
#4 | MrMoney dnia listopad 22 2009 12:51:49
dobry news, dzieki newsman!
#5 | amadeusz5050 dnia listopad 22 2009 13:01:51
Dobry news, dzieki newsman!!
...no w końcu cos sie ruszyło na stronce, tak dalejGrinGrin
#6 | Karmelitos dnia listopad 22 2009 13:09:31
Swietny news. Ludzie mają najebany, ten album jest swietny.
#7 | luki dnia listopad 22 2009 13:44:35
Czasami aż miło poczytać jak ktoś pisze z sensem.Interia bierze się za recenzje a nie ma bladego pojęcia o co chodzi w tej muzyceSad
#8 | kingjames7 dnia listopad 22 2009 18:25:11
Wie ktoś ile w pierwszym tygodniu sprzedało się kopii BISD? bo serwis rapgra podaje 150 tysięcy sprzedanych płyt, ale nie wiem ile jest w tym prawdy. Chociaż myślę, że płyta mimo że lepsza niż Curtis sprzeda się o wiele gorzej.
#9 | Tokyo dnia listopad 22 2009 19:03:41
Dzięki Ci Dicon. Świetny news. O Interii napisze zaraz pod ich ,,recenzją". Co do Onetu też napiszę gdzie trzeba.

O Chicago Sun-Times nic nie powiem bo nie znam i tyle.

PopMatters - bardzo fajnie opisana recenzja. Widać że trochę się wysilili.

allhiphop.com - bardzo profesionalna recenzja. Ten kto to pisał zna się na rzeczy. Nie ma pieprzenia o jakiś wyrazach wyciągniętych w połowie tekstu. Opisali całą płytę. Git jest
#10 | dicon dnia listopad 22 2009 22:17:53
Trochę błędów się nazbierało, ale już poprawionePfft Dzięki wszystkim, starałem się coś jeszcze naskrobać o 23:40Pfft

Podobnoż sprzedaż w pierwszym tygodniu rzeczywiście wyniosła 150 tysięcy sztuk, ale według danych z iTunes na ich portalu sprzedano ponad 400 tysięcy sztuk albumu w wersji cyfrowej, czyli wychodzi na to, że jest ze 550 tys sztuk.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?